

Trasy do kasy, czyli poczatkiEhem... Nooo... Tegooo... Trzeba jakoś zacząć, nie? W każdym razie Word sprawdza mi błędy i mi się wyświetla, że "Ehem... Nooo... Tegooo..." to błędy ortograficzne. Ale przecież nie o tym chciałem mówić, nie? A więc, zacznę jeszcze raz. (Chyba nie wolno zaczynać zdania od "a więc". O, kurna!). No to muszę się zebrać i spróbować trzeci, ostatni raz. Mój brat jest genialny! Oczywiście jego zainteresowanie śmieciami wydaje się trochę dziwne, ale to właśnie ono zaprowadziło nas na saTrasy do kasy, czyli poczatki


Nikomu nie dedykowane opo o THByło sobotnie popołudnie. Było parno i gorąco, ziemia była spękana, a trawa pożółkła, jednak żeby się nie rozdrabniać poprzestaniemy na określeniu "ale parówa!". Dwaj mali chłopcy i pies bawili się w piaskownicy. Na ławeczce obok siedziała "troskliwa" mamusia, zatopiona w lekturze jakiegoś kobiecego piśmidła o inteligentnym tytule "Kobiece piśmidło". W piaskownicy niewątpliwie działo się coś strasznego, ale mamuśki nie ruszyło nawet szczekanie psa ani cichutki głosik młodszNikomu nie dedykowane opo o TH
--
patrz na świat jak pedofil patrzy na dziecko.
my gallery ---> [link]
--
[link]
--
[link]
--
"There are two kinds of people in the world, Doc. Those who have a plan prepared for when the Zombies take over the earth, and those who don't. We call those last people dinner."
-Griff (Red team)
[link]
--
"There are two kinds of people in the world, Doc. Those who have a plan prepared for when the Zombies take over the earth, and those who don't. We call those last people dinner."
-Griff (Red team)
[link]
--
Pozdrowienia!
Zapraszam do odwiedzania mojego profilu
Previous Page12345...Next Page